|
|
|
Świąteczne życzenia
|
23.12.2011
|
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia oraz zbliżającego się Nowego Roku 2012 pragniemy złożyć Wszystkim Karateka, Sympatykom I Przyjaciołom, a także oponentom - z głębi sportowych serc płynące życzenia.
W ten refleksyjny czas nie myślmy o przeszłości, ale o tym co nas czeka.
Dlatego w tych wyjątkowych dniach życzymy Wam dużo optymizmu, rzetelności i energii w działaniu, sukcesów na krajowych i zagranicznych tatami.
Zespół Redakcyjny I Administratorzy.
|
|
POWRACAMY - NOWE OTWARCIE.
|
21.11.2011
|
Troszkę to trwało, ale uporządkowanie strony, zidentyfikowanie internetowych szkodników zajęło nieco czasu. Niech to będzie nowe otwarcie. Sądzę, ze wielu internautów w tym czasie wydoroślało i FORUM będzie miało kształt merytorycznej wymiany poglądów oscylującej ku poprawie jakości pracy w klubach i uporządkowaniu spraw związkowych.
Jednak zastrzegamy sobie prawo usuwania treści obscenicznych i obraźliwych. Przypominamy o netykiecie.
Pozdrawiam.
Administrator
|
|
NIE JESTEŚMY SAMI.
|
22.09.2010
|
Swoje łamy udostępniamy Wszystkim pragnącym jak najszybszych zmian w polskim karate, zerwania z prywatą, zakłamana przeszłością i szeroko rozumianą patologią.
GODNOŚĆ PRZEDE WSZYSTKIM
Ostatnie wystąpienia Shihan Andrzeja Drewniaka, szczególnie te zawarte
w „oświadczeniu” dotyczącym KWO oraz spotkania w Poznaniu, wprowadziły mnie w stan zwykłego, ludzkiego zażenowania.
Jak bowiem inaczej zareagować na fakt, że „legendarny” ushi deshi, wieloletni wyznawca i rzecznik japońskiej IKO, człowiek, który przez dziesięciolecia wpajał nam instruktorom idee i wartości kyokushin, dziś kiedy został usunięty z tej organizacji – oskarża jej japońskich szefów o wszelkie możliwe niegodziwości twierdząc, że przez dziesięciolecia byliśmy zawieszeni w próżni, że byliśmy członkami jakiejś „prywatnej firmy”, która nie posiada rejestracji sądowej ani statutu – a więc działa nielegalnie.
Czy wcześniej Shihan A. Drewniak o tym nie wiedział ? Czy może był tyko tak bardzo naiwny ? ... Czy warto oskarżać i palić mosty za sobą, kiedy samemu straciło się pozycję i stoi na bardzo niepewnym gruncie ?
Chciałoby się zapytać Shihan A. Drewniaka, dlaczego „frymarczył” stopniami mistrzowskimi, załatwiał je według własnego widzimisię, nagradzał kolejnymi danami uległych sobie klakierów wiedząc, że te stopnie nic nie znaczą i że są w istocie nielegalne ?
Dzisiaj już rozumiem czemu nie mieściłem się w puli zasłużonych dla Andrzeja Drewniaka i mam jedynie stopień 4 DAN. Ten fakt musi być wyrazem wielkiego szacunku i uznania moich zasług dla karate kyokushin. Shihan nie dopuszczał mnie od 11 lat na 5 Dana, bo wiedział, że to jest fikcja ! Jestem Ci Shihan bardzo wdzięczny za ten szacunek i uznanie. Uratowałeś mój honor !
Obecnie Shihan A. Drewniak jest rzecznikiem zmian w polskim karate, zmian niemalże rewolucyjnych. Ale czy z własnej woli ? Oczywiście, że nie. Stał całe życie niewzruszony na starych feudalnych, nieżyciowych pozycjach. Hołdował starej zasadzie „dziel i rządź”. Teraz jest rzecznikiem zmian, zrywa z Japonią, usiłuje grać na nutach patriotycznych, a w gruncie rzeczy tylko na ludzkich emocjach. Liczy na naiwność odbiorców. Boi się spotkania z Japończykami (Shihan Gorai i Kancho Matsui) w Poznaniu, bo tam będzie można poznać wiele rewelacji i prawdę o nim samym. A nakłanianie do zbojkotowania tego spotkania i zlekceważenia swoich niedawnych mocodawców i szefów – jest oznaką zwykłej niemocy.
Zawsze wyznawałem zasadę, że zmiany są częścią procesu twórczego. Ale ten proces powinien nastąpić w porę, w odpowiednich okolicznościach. Zmiany proponowane przez A. Drewniaka zostały wymuszone przez nas, grupę „reformatorów opętanych żądzą władzy” – jak nas Shihan wielokrotnie nazywał. Nie zamierzam z przesadną skromnością umniejszać swojej roli w tym procesie. Stąd rozgłaszane przez Shihan A. Drewniaka wiadomości, że to ja wydzwaniam do niego i prowadzimy wielogodzinne rozmowy. Był jeden jedyny przypadek w ostatnie wakacje (sierpień), kiedy to zatelefonował do mnie A. Drewniak i długo ze mną rozmawiał na zupełnie niewiążące tematy. Nie wiem, po co ta rozmowa była Shihanowi A. Drewniakowi potrzebna. Oświadczam: ja nie dzwoniłem od długiego czasu do A. Drewniaka, bo nie mam takiej potrzeby. Natomiast nigdy nie lekceważę ludzi – nawet takich, którzy byli wobec mnie nie w porządku.
Całą sytuację, w tym symptomy rozbicia przez A. Drewniaka organizacji karate kyokushin w Polsce można było przewidzieć wiele lat temu. Ale wówczas Shihan był zbyt silny, nieprzejednany i zapatrzony w swoją „gwiazdę”. Miał zbyt dużo popleczników i klakierów. Miernych, biernych ale wiernych. Ja do nich nigdy nie należałem, a ocenę sytuacji w karate kyokushin miałem własną. Aby nie być gołosłownym pozwolę sobie przypomnieć mój artykuł napisany /choć nie zamieszczony…/ przed laty dla Budo Karate, obecnie dostępny na stronie Kieleckiego Klubu Karate Kyokushin – Etyka czarnych pasów.
Nasze odejście do nowej organizacji było krokiem przemyślanym i słusznym. Nasza grupa skupia dzisiaj około 70 klubów. Pomniejszanie naszej roli przez niechętne nam osoby nie przyniosło żadnych skutków i nie rozbiło jedności i wiary w słuszność działania.
Ze swej strony dziękuję wszystkim kolegom, którzy nam zaufali i przeszli z nami do nowej organizacji. Przed nami dużo pracy, ale chęci zapału nam nie brakuje.
Osu
Prezes Polskiego Zrzeszenia
Karate Kyokushin
Krzysztof Borowiec 4 Dan
|
|
W JEDNOŚCI SIŁA !
|
19.01.2010
|
Koalicja „W Jedności Siła” chce podziękować Wszystkim Delegatom z klubów SHOTOKA N i KYOKUSHIN głosującym za naszymi propozycjami i kandydatami do władz podczas Walnego Zjazdu Polskiego Związku Karate.
Mamy nadzieję, że przedstawione przez nas propozycje zmian skłonią Wszystkich do przemyśleń.
Wierzymy, że jedynie Związek oparty na prawdziwie demokratycznych procedurach, a nie na odwiecznym konflikcie pomiędzy stylami, umożliwi prawdziwą budowę nowoczesnej marki Karate.
Pomimo porażki wyborczej nie czujemy się przegrani gdyż po raz pierwszy od 30 lat udowodniliśmy naszą ponadstylowa współpracą , że Karate jest jedno i że można wznieść się ponad interesy jednostkowe dla wyższego celu.
Celu którym jest budowa nowoczesnego otwartego związku, korzystającego z wielu źródeł finansowania, pozytywnie postrzeganego przez władze naszego kraju na wszystkich szczeblach.
|
|
W JEDNOŚCI SIŁA !
|
14.01.2010
|
PROGRAM WYBORCZY KOALICJI KLUBÓW KYOKUSHIN I SHOTOKAN
„ W JEDNOŚCI SIŁA !!! ”
WYBORY DO WŁADZ PZK WARSZAWA 2010
Szanowni Państwo !
W najbliższą sobotę w Warszawie odbędzie się Walny Zjazd Polskiego Związku Karate. Polska jest dużym krajem w środku Europy, który cieszy się coraz większym zaufaniem. Zasługuje na duży, otwarty i nowoczesny związek karate. Nadszedł czas na zmiany! Prosimy Państwa o zapoznanie się z propozycją koalicji „W jedności siła” oraz poparcie dla naszych kandydatów w wyborach do Zarządu i Komisji Rewizyjnej PZK. Aktualnie trwają uzgodnienia pomiędzy klubami Kyokushin i Shotokan listy kandydatów gwarantujących realizację przedstawionych założeń. Konkretne osoby zaprezentowane zostaną w dniu wyborów przez naszą koalicję.
KOALICJA „ W JEDNOŚCI SIŁA !!! ” PROPONUJE :
• Podziękujmy wspólnie za budowę i dokonania PZK, Andrzejowi Drewniakowi i Wacławowi Antoniakowi oraz ich współpracownikom.
Zamknijmy pewną erę i spójrzmy z optymizmem w przyszłość. Otwórzmy się na nowe środowiska, nowe wyzwania, podejmijmy odpowiedzialną pracę na rzecz PZK.
• Pamiętając o tradycji i zasługach twórców, budujmy wspólnie markę KARATE, jako wszechstronny system szkoleniowy oparty na różnych systemach rywalizacji sportowej. Promujmy karate w mediach, uprawiajmy pozytywny lobbing, szukajmy strategicznych sponsorów dla naszego ruchu.
• Doprowadźmy do tego aby systemowo poszczególne style karate wybierały do władz związku najlepszych kandydatów. Ludzi z dokonaniami i autorytetem w swoim środowisku !
• Stwórzmy otwarty i kreatywny związek ! Wprowadźmy procedury sportowe oraz transparentność merytoryczną i finansową. Uzyskajmy większe środki z budżetu państwa na rozwój karate. Wykorzystajmy dotacje unijne. Realizujące te cele myślmy o jak najlepszej edukacji naszych członków, patrząc perspektywicznie na wspólne dokonania.
• Dbajmy o zawodników, szkoleniowców, sędziów, działaczy, sympatyków karate. Wykorzystajmy ogromny potencjał tkwiący w ludziach związanych z naszą dyscypliną ! Nie zmarnujmy szansy jakiej nie mieliśmy nigdy dotąd !
Ze sportowym pozdrowieniem !
Koalicja Kyokushin i Shotokan „ W JEDNOŚCI SIŁA !!! ”
|
|
"KALISKI OBAMA" WYBIERA SIĘ NA WOJNĘ, czyli....
|
13.01.2010
|
„Kaliski Obama” wybiera się na wojnę czyli…
mysz, która ryknęła.
Daleki byłem od wypowiadania się i formułowania ocen za pośrednictwem „Karateinfo”, ale enuncjacje elektroniczne trafiające do Nas Wszystkich, będące wytworem p. Wiesława Grochowiny wymusiły zajęcie stanowiska.
Dwa i pół roku temu proponowałem p. Wiesławowi podjęcie rozmów, ale okazało się wówczas, że jestem jednych z tych, którzy są „be”. Po części pierwszej tegorocznego expose ponownie zaproponowałem współdziałanie. Z wiadomą tylko sobie pewnością i tupetem „koordynator środowiska Shotokan” dał mi do zrozumienia, że jestem wraz z kolegami poza związkowym marginesem i dla niego nie reprezentujemy żadnej siły i nic nie możemy. (Niedowiarkom gotów jestem udostępnić treść korespondencji z p. Wiesławem w tym przedmiocie).
Kolejne części założeń programowych p. Wiesława wymuszają krótki co prawda komentarz, a właściwie pytania, na które niech każdy sobie odpowie:
1. Dlaczego Sekretarz Generalny PZK tkwił w tym chorym układzie i współdecydował, aż do kampanii przedzjazdowej ( bo to co robi to kampania )?
2. Dlaczego wiedząc o nieprawidłowościach nie powiadomił:
- organu nadzorującego sportowe związki narodowe jakim jest Ministerstwo Sportu;
3. Dlaczego nie powiadomił organów ścigania o brakach finansowych
( przecież wie gdzie pieniądze wyciekły )?
4. Czemu miała służyć dymisja ze stanowiska, której de facto nie było?
5. Czy ta kampania nie ma na celu uchronienie osoby przed odpowiedzialnością?
6. Dlaczego przez ostatnie lata manipulował informacjami i deprecjonowałdziałaczy i kluby?
7. Jaki ma wkład w rozwalenie akademickiego karate?
8. Dlaczego akceptował wirtualne obrady Zarządu i decyzje? Dlaczego
dopiero teraz o tym mówi?
9. Kto wybrał Nam tego koordynatora, bo wygląda na to, że to
samozwaniec.
Pytań postawić można jeszcze wiele: o okręgi regulaminowe, o tzw. pogłówne (sławetne 50 głów) itd. itp.
A teraz najważniejsze pytanie:
CZY TAKIEJ OSOBIE MOŻNA ZAUFAĆ?
A co jeszcze uwiera „naszego koordynatora” – PFKS? Uwiera jak stringi wykonane z żyletek. To nie nasza wina, ze nie pasujesz p. Wiesławie do koncepcji federacji i nie możesz w niej czegoś popsuć.
Ten pisk myszy, która zapatrzona w kampanię prezydencką Baracka Obamy, chce w analogiczny sposób rozprowadzić siebie i kolegę Mariusza na finisz do cieplutkich stołeczków w PZK, ma niby przerodzić się w ryk lwa.
Ale to bardziej wygląda na to, że ta mysz nie ryknęła, ale puściła bąka.
I chociażby dlatego trzeba przewietrzyć PZK w całości.
Wybór pozostawiam Waszej – Koleżanki i Koledzy świadomości i Waszemu sumieniu.
Pozdrawiam
Stefan Giliński
13.01.2010
|
<< NOWSZE | STARSZE >>
|
|
|
|
|